W ratuszu i na ulicach trwały oględziny miasta pod kątem deszczówki i zieleni. Mieszkańcy razem z ekspertami sprawdzali, gdzie w centrum warto ograniczyć beton i oddać miejsce roślinom oraz powierzchniom, które przyjmą wodę po opadach.

Spotkanie zaczęło się w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego. Robert Filipczuk pokazał rozwiązania stosowane już w innych miastach, ze szczególnym naciskiem na zatrzymywanie opadu możliwie blisko miejsca, w którym spada.

Potem uczestnicy wyszli w teren. Trasa prowadziła przez Park Miejski, ul. Warszawską, Pasaż Portowy, ulice 3 Maja, Sikorskiego, Okrzei, Konarskiego i Kopernika, aż do placu Piłsudskiego. Po drodze wskazywano miejsca, w których można ograniczyć utwardzone nawierzchnie, dosadzić zieleń albo ułatwić wodzie wsiąkanie.

W spacerze wzięli udział także uczniowie Zespołu Szkół Kształtowania Środowiska i Agrobiznesu z kierunku technik architektury krajobrazu. Dla nich była to terenowa praktyka, nie tylko zajęcia przy tablicy.

Wnioski zebrane podczas przejścia mają trafić do Miejskiego Planu Adaptacji do zmian klimatu dla Giżycka. Chodzi o rozwiązania, które mają ograniczać nagrzewanie się utwardzonych powierzchni i problemy z wodą po intensywnych opadach.

źródło: Urząd Miejski w Giżycku