Molo w Giżycku
Molo w Giżycku to betonowa konstrukcja o długości ponad 400 metrów, która wchodzi w jezioro Niegocin i zmienia kierunek biegu równolegle do brzegu. To drugie co do wielkości molo w Polsce – ustępuje tylko słynnemu sopockiemu. Nad Mazurami trudno o podobną atrakcję, która daje taki widok na jezioro, port pełen jachtów i otaczającą przyrodę.
Spacer po giżyckim molo zaczyna się od przejścia kładką, która unosi się nad pasażem portowym. Ma ponad 71 metrów długości i wyposażono ją w windy, więc bez problemu przejdą tędy rodzice z wózkami czy osoby starsze. Z góry widać cały port – latem roi się tu od żaglówek i motorówek, zimą pustoszeje, ale krajobraz i tak robi wrażenie.
- zapierające dech w piersiach widoki
- idealne miejsce na spacery
- komfortowa kładka dla każdego
- tętniący życiem port jachtowy
- romantyczne zachody słońca
Historia mola nad Niegocinem
Konstrukcja powstała w 1970 roku, głównie po to, żeby chronić port przed falowaniem jeziora. Przez dziesięciolecia służyła żeglarzom i mieszkańcom, ale w 2005 roku okazało się, że stan techniczny budowli jest fatalny. Zagrażało to bezpieczeństwu i groziła rozbiórka całego obiektu.
Dopiero w 2011 roku udało się przeprowadzić gruntowną przebudowę – molo zostało wzmocnione, zwiększone i wyposażone w nową nawierzchnię oraz oświetlenie. Fundusze pochodziły częściowo z budżetu miasta, częściowo z programów unijnych. Dziś to nowoczesna, bezpieczna konstrukcja, która przyciąga tysiące turystów rocznie.
Molo w Giżycku ma 406,94 metra długości i jest dłuższe niż słynne molo w Międzyzdrojach czy Kołobrzegu. W Polsce ustępuje tylko konstrukcji w Sopocie, która mierzy 511,5 metra.
Co zobaczyć na molo w Giżycku
Konstrukcja nie biegnie prosto w jezioro jak większość nadmorskich mol. Po około 72 metrach zmienia kierunek i prowadzi równolegle do brzegu – w ten sposób pełni funkcję falochronu dla portu Żeglugi Mazurskiej i nowoczesnej Ekomariny. Z jednej strony mola widać cumujące jachty, kapitanów przygotowujących łodzie do rejsu, ruch w porcie. Z drugiej – otwartą taflę Niegocina i piaszczystą plażę miejską.
Na całej długości ustawiono ławki, gdzie można usiąść i obserwować życie na jeziorze. Latem pływa tu mnóstwo żaglówek – białe żagle na tle błękitnej wody to widok, który trudno zapomnieć. Przepływają też statki pasażerskie zabierające turystów na rejsy po Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Wieczorem, zwłaszcza podczas zachodu słońca, molo zapełnia się ludźmi z aparatami i telefonami – światło odbijające się w wodzie tworzy klimat jak z pocztówki.
Dla kogo jest ta atrakcja
Molo to miejsce dla każdego. Rodziny z dziećmi spacerują tu po obiedzie, żeby trochę się przewietrzyć i popatrzeć na łódki. Młodzież przychodzi wieczorami – ławki przy wodzie to dobry punkt na spotkania ze znajomymi. Fotografowie polują na wschody i zachody słońca. Biegacze i osoby uprawiające nordic walking włączają molo w swoją trasę treningową.
Nie trzeba być miłośnikiem żeglarstwa, żeby docenić to miejsce. Wystarczy chęć na spokojny spacer z widokiem na wodę. Dostępność architektoniczna sprawia, że nawet osoby starsze czy rodzice z małymi dziećmi w wózkach mogą bez przeszkód dotrzeć na koniec konstrukcji.
Molo jako scena wydarzeń
Latem molo i okolice zamieniają się w centrum życia kulturalnego Giżycka. Odbywają się tu koncerty plenerowe, festyny, różne imprezy dla mieszkańców i turystów. To także ważny punkt podczas otwarcia sezonu żeglarskiego – wydarzenia, które przyciąga tłumy miłośników żeglarstwa z całej Polski.
W okolicy plaży miejskiej, która sąsiaduje z molo, organizowane są większe imprezy jak Mazury AirShow czy Kolorowe Zakończenie Wakacji z koncertami i Festiwalem Kolorów. Warto sprawdzić kalendarz wydarzeń na stronie miasta przed przyjazdem – może akurat trafi się coś ciekawego.
Giżyckie molo to symbol miasta i regionu. Zdobi pocztówki, przewodniki turystyczne i tysiące zdjęć w mediach społecznościowych. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów Mazur.
Co jeszcze w okolicy
Molo znajduje się w strategicznym punkcie Giżycka – wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Tuż obok rozciąga się plaża miejska z kąpieliskiem strzeżonym przez ratowników. Wstęp jest darmowy, a w sezonie można wypożyczyć sprzęt wodny. Na plaży są boiska do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej, są też tory dla rolkarzy.
Z drugiej strony molo mamy port Żeglugi Mazurskiej – stąd odpływają statki na rejsy po mazurskich jeziorach. To dobra opcja, jeśli ktoś chce zobaczyć region z perspektywy wody, ale nie ma własnego jachtu. Niedaleko znajduje się też pasaż portowy z knajpkami i punktami gastronomicznymi – po spacerze można wpaść na kawę albo lody.
Centrum miasta jest kilkaset metrów od mola. Stamtąd można dojść pieszo do innych atrakcji Giżycka, jak Twierdza Boyen czy obrotowy most kolejowy. Dworzec PKP też jest blisko – wychodząc z pociągu i idąc w stronę centrum, praktycznie od razu widać konstrukcję mola.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć, ile czasu poświęcić
Dostęp do mola jest bezpłatny i możliwy o każdej porze. Konstrukcja jest oświetlona, więc wieczorne spacery nie stanowią problemu. Najlepiej przyjść tu przed zachodem słońca – wtedy widoki są najpiękniejsze, a atmosfera wyjątkowa.
Dojazd: Molo znajduje się przy ul. Moniuszki w Giżycku, tuż nad jeziorem Niegocin. Z centrum miasta to kilka minut spacerem. Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, w okolicy są parkingi – latem bywa z nimi ciężko, warto przyjechać wcześniej. Z dworca PKP do mola to około 10-15 minut pieszo.
Czas zwiedzania: Na spokojny spacer tam i z powrotem wystarczy 30-40 minut. Jeśli ktoś chce posiedzieć, pofotografować, poobserwować życie na jeziorze – warto zarezerwować godzinę, może więcej. Wieczorem, przy ładnej pogodzie, łatwo spędzić tu dłuższy czas.
Najlepsza pora: Sezon letni to oczywiście szczyt sezonu – wtedy na jeziorze pełno żagli, w porcie ruch, na plaży tłumy. Ale molo jest ciekawe też wczesną wiosną i jesienią, gdy turyści już wyjechali, a jezioro pokazuje spokojniejszą twarz. Zimą konstrukcja też jest dostępna – krajobraz zamarznięte jeziora ma swój klimat, choć wiatr potrafi dać się we znaki.
Godziny otwarcia: Molo jest dostępne całą dobę, wstęp wolny. Kładka z windami działa bez ograniczeń.
